Czy wierzyciel musi przyjmować częściowe spłaty od dłużnika?

Tytuł niniejszego tekstu to inna forma pytania zadanego mi mailem: „czy ja jako wierzyciel muszę zgodzić się na raty dłużnika”. Już piszę jak to jest z tymi ratami. W zasadzie to może chodzić o dwie kwestie. Pierwsza to np. taki przypadek, w którym dłużnik dokonuje spłat w ratach bez uzgodnienia tego z wierzycielem i w sytuacji kiedy termin płatności (np. pożyczki, faktury) już minął. Czasem w takich sytuacjach wierzycielowi nie pasuje czekać na kolejne raty płacone (ustalone) według widzimisię dłużnika i kieruje pozew o zapłatę, bo chce uzyskać tytuł wykonawczy i złożyć go z wnioskiem egzekucyjnym u komornika, aby ten ściągnął cały pozostający dług jak najszybciej. Wierzyciel ma do tego prawo i dłużnik nie powinien rzucać się oburzony („Jak to, przecież spłacam! Co Pan wyprawia!”) z tego powodu.

Inna kwestia to pytanie, czy wierzyciel może odtrącić raty długu spłacane mu np. na konto bankowe przez dłużnika w sytuacji kiedy już cały dług powinien zostać spłacony po termin zapłaty minął. Ależ nie – wierzyciel powinien przyjmować spłaty w ratach i np. nie odsyłać ich dłużnikowi który mu je wpłaca… To znaczy się, owszem, ma prawo złożyć pozew o zapłatę całości jak wyżej opisywałem, ale to co mu dłużnik po trochu wpłaca, to powinien zachować i te wpłaty pomniejszają dług.

Czy w ogóle są takie oryginały, którzy by odsyłali raty w opisywanej sytuacji? Niewiarygodne, ale zdarzają się. Miałem kilka takich przypadków kiedy to dłużnik wpłacał klientowi mojemu na konto raty a klient dzwonił do mnie i mówił że on odeśle dłużnikowi taką częściową wpłatę, bo chce od razu całość a nie raty i że to skandal. Autentycznie.

A kiedyś jeden klient zlecając mi windykację powiedział, że w sprawie już zawiadamiał prokuraturę o wyłudzeniu, ale postępowanie zostało umorzone bo dłużniczka skłamała na policji że chciała mu spłacać w ratach ale on chciał całość od razu i dlatego nic nie spłaciła. Wydaje mi się, że nawet przesłał mi ksero uzasadnienia umorzenia z taką osobliwą informacją, ale już nie jestem pewien, bo to miało miejsce lata temu. Tego policjanta ten mój klient znał, co to przesłuchiwał dłużniczkę (mała miejscowość na Lubelszczyźnie) a po umorzeniu przestał się odzywać do tego policjanta z miejscowego posterunku policji.

Czasem dłużnikom sugeruje się wykazanie „dobrej woli” i spłacanie chociażby w niewielkich ratach aby „urobić” wierzyciela do ugody rozkładającej płatność długu na raty: http://porachunki.net.pl/przedegzekucyjna-ugoda-w-sprawie-splaty-pozyczki/. Przyjmowanie przez wierzyciela rat nie oznacza automatycznie że akceptuje on rozłożenie płatności wymagalnego długu na raty – potrzebna do tego ugoda na która on przecież nie musi przystać.